Czy każde oferowane „Masło Shea” jest takie samo?

Żadne z Maseł Shea oferowanych na rynku nie jest takie samo. Każdy produkt, w niewłaściwych warunkach, nawet drewniany klocek lub kolorowe czasopismo na wystawce w kiosku, które blaknie od słońca, tak i Masło Shea bardzo powoli, ale jednak, traci swoje wartości odżywcze z upływem lat. Witaminy z czasem utleniają się. Należy jednak dodać, że nawet po kilkunastu latach leżenia na półce, Masło Shea nigdy się nie zepsuje i zawsze będzie można go używać. Wciąż będzie doskonałym, nawilżającym i regenerującym kosmetykiem.
Również czym bardziej masło będzie przetworzone, tym szybciej będzie traciło swoje wartości, ponieważ nie będzie już skupione w swojej naturalnej, organicznej postaci.
Czasem Masło Shea mieszane jest z innymi składnikami, co powoduje, że masło staje się bliższe syntetycznemu kremowi, niż Prawdziwemu Masłu Shea. Producenci dodają niekiedy bardzo niewiele Masła Shea do swoich kremów, a markują je jako „Masło Shea” na etykiecie. Musisz liczyć się z tym, że aktualnie Masło Shea jest niezwykle popularne, przechodzi istny bum na rynku, i producenci będą to wykorzystywać jak najkorzystniej dla swoich zarobków. Koniecznie czytaj skład na etykiecie!
Każde jedno Masło Shea pochodzi z innej manufaktury. Będzie miało również inny zapach, inną konsystencję, w zależności od metody produkcji. Na przykład, masło o nieprzyjemnym zapachu będzie najprawdopodobniej pochodziło z niezbyt dobrze wysuszonych orzechów (wilgoć!). Masło może być różnie filtrowane, ponownie przetapiane (tracimy witaminki), może być zmarznięte (pełne grudek), jeśli leży sobie w europejskim magazynie przez długi, długi czas (tak się dzieje, gdy się importuje kontener z 10 tonami, a później sprzedaż trwa kilka lat – bo taniej).
Ciekawe? Koniecznie podziel się z innymi - warto promować zdrowy tryb życia!